psav zdjęcie główne”Solidarność” i ZPP są przeciwne zniesieniu górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Ich zdaniem taka decyzja negatywnie wpłynie na gospodarkę i rynek pracy.
„Podpisaliśmy się pod wspólnym apelem z Pracodawcami, aby likwidacja 30 krotności nie weszła w życie – powiedział szef „Solidarności” na konferencji w Centrum Partnerstwa Społecznego.
„Od samego początku razem ze Związkiem Pracodawców i Przedsiębiorców jesteśmy przeciwni, złożyliśmy wniosek do pana prezydenta, aby złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Wniosek został złożony, trybunał zajmował się procedurą, a nie sprawami merytorycznymi. My uważamy, że to jest złe rozwiązanie, to nam zepsuje cały system emerytalno-rentowy” – powiedział Duda.
Cezary Kaźmierczak, przewodniczący ZPP powiedział, że konsekwencje likwidacji tzw. 30 krotności dla systemu emerytalno-rentowego będą miały również wpływ na decyzje pracujących za granicą Polaków o powrocie do kraju.
„Oprócz długoterminowych konsekwencji dla systemu są też krótkoterminowe: głównie sprawa powrotów Polaków z zagranicy. Gdy im dołożymy wyższe opodatkowanie to mogą przestać chcieć tutaj wracać” – powiedział.
Dodał, że decyzja o likwidacji tzw. 30 krotności może mieć też wpływ na pracę centrów outsourcingowych. „Przy takim podniesieniu kosztów pracy dla tych centrów pewnie zostaną tylko te najtańsze” – powiedział.
„Zacznie się ucieczka z umów o pracę w jakieś inne formy zatrudnienia. (…) Wydaje mi się, że tę sprawę należy odłożyć i głęboko przemyśleć i żeby rząd poszukał tych pieniędzy gdzie indziej i odrobinę nawet zwiększył deficyt” – dodał.
W projekcie budżetu na 2020 r. założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Z tego tytułu do budżetu w przyszłym roku ma wpłynąć 5,1 mld zł.>>> Czytaj też: Szef ZPP o podniesieniu minimalnego wynagrodzenia: „Bezrobocie nam nie grozi”