psav zdjęcie główneOd września refundacją objęte zostaną innowacyjne leki Kisqali (rybocyklib) i Ibrance (palbociclib), stosowane w leczeniu zaawansowanego raka piersi. Ponadto wraz z nową listą refundacyjną leki Perjeta (pertuzumab) i Herceptin (trastuzumab) będą dostępne w ramach skojarzonego, przedoperacyjnego leczenia raka piersi.
„Możemy mówić o europejskim poziomie w leczeniu raka piersi. Kobiety w Polsce będą miały szansę na takie leczenie, jakie oferują sąsiednie zachodnie kraje” – ocenił na konferencji prasowej w Warszawie szef MZ.
Minister wskazał, że w 2014 roku były do dyspozycji dwa leki, a teraz, razem z odpowiednikami, leków będzie 11. „Wszystko po to, żeby nie tylko wydłużać życie i zatrzymywać progresję choroby, ale także po to, żeby pacjentki miały większy komfort” – zaznaczył Szumowski.
Konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej prof. Maciej Krzakowski wskazał, że jedna czwarta polskich pacjentek z rozpoznaniem raka piersi bezwzględnie wymaga wstępnego leczenia przedoperacyjnego. Ocenił, że leki stosowane przedoperacyjne, które wchodzą do refundacji, wypełniają właśnie to miejsce leczenia. „Ważnym elementem jest też leczenie hormonalne, które dotyczy ok. 70 proc. kobiet z rozpoznaniem raka piersi, tutaj nowe leki zapewniają lepsze możliwości sekwencyjnego leczenia hormonalnego” – podkreślił prof. Krzakowski.
Minister akcentował, że leczenie raka piersi to nie tylko farmakoterapia, lecz także kompleksowe podejście do procesu terapeutycznego. Przypomniał, że od 1 października zaczną działać Breast Cancer Unit (BCU). Tzw. „unity narządowe” to wyspecjalizowane ośrodki zajmujące się kompleksowo diagnostyką i leczeniem nowotworów jednego narządu lub układu, w przypadku BCU oznacza to kompleksowe leczenie raka piersi.
MZ podnosi, że w ośrodkach BCU będą przyjmować lekarze różnych specjalności, m.in. onkolodzy, chirurdzy onkologiczni, specjaliści od chemioterapii i radioterapii, psycholodzy kliniczni, rehabilitanci. Główne założenia BCU to: wysoka jakość udzielanych świadczeń, ciągłość opieki nad pacjentkami, bliski dostęp do świadczeń w zakresie chemioterapii, radioterapii, rehabilitacji, zapewnienie monitorowania stanu pacjenta.
„Wiele setek koleżanek czekało na te decyzje refundacyjne, a Breast Cancer Unity są tym, o czym marzyłam od wielu, wielu lat. Teraz będziemy mogli się skupić na uświadamianiu kobiet, że rak piersi to już nie choroba śmiertelna, tylko choroba przewlekła, że mamy dobre leczenie i że warto się leczyć” – oceniła w poniedziałek informację o dodaniu do listy refundacyjnej najnowszych opcji terapeutycznych w leczeniu raka piersi, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki” Krystyna Wechmann. >>> Czytaj też: Nieuzasadniona wiara w potęgę medycyny, czyli jak nie rozumiemy boreliozy [OPINIA]