psav zdjęcie główneKosiniak-Kamysz ocenił, że Morawiecki podczas swojego expose przedstawił „koncert życzeń”. „Wszystkiego najlepszego dla wszystkich, bez konkretów, bez odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, bez propozycji i rozwiązań w kwestiach, które dotyczą bezpieczeństwa zdrowia i życia, bezpieczeństwa energetycznego, bezpieczeństwa gospodarczego i bezpieczeństwa miejsca pracy” – powiedział lider PSL.
Jak mówił, „może i jest dobra wola w tym wszystkim, ale nie ma konkretów, nie ma precyzyjnie wymienionych obszarów, które trzeba szybko tu i teraz naprawić we współdziałaniu”.
„Już nie raz przez ostatnie cztery lata z tej mównicy słyszeliśmy zaproszenie do współpracy, otwarte drzwi do gabinetów i możliwość składania ustaw, tylko później kończyło się jak zawsze – zamrażarka albo niszczarka” – mówił Kosiniak-Kamysz.
Zauważył, że w przemówieniu premiera dużo było o normalności. „Tylko, czy normalnym jest państwo w którym emerytka odchodzi z apteki ze łzami w oczach, bo nie może kupić leków. Czy normalnym jest państwo, w którym asystentka prezesa z waszej nominacji zarabia więcej w miesiąc, niż pielęgniarka w ciągu roku. Czy normalnym jest państwo w którym rolnik na dopłaty do modernizacji swojego gospodarstwa czeka miesiącami, albo nawet latami. Czy normalnym jest państwo w którym dzieli się Polskę i Polaków na lepszy i gorszy sort, na patriotów tych prawdziwych i na zdrajców (…) Nie ma zgody na takie traktowanie państwa” – mówił Kosiniak-Kamysz.
„Polska jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli, wszystkich Polaków” – przekonywał lider ludowców.

>>> Czytaj także: Expose Morawieckiego: Estoński CIT dla mikrofirm, strategia demograficzna i kolejne ulgi