psav zdjęcie główneKonsensus rynkowy przewidywał inflację bazową po wyłączeniu cen żywności i energii na poziomie 2,1% r/r. NBP podał też, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen administrowanych wyniosła w sierpniu br. 3% w ujęciu rocznym wobec 3% w lipcu br. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 2,3% w sierpniu br. wobec 2,3% w lipcu br. Inflacja bazowa liczona metodą 15-procentowej średniej obciętej wyniosła 2% w sierpniu br. wobec 2,2% w lipcu br. Wskaźnik cen i usług konsumpcyjnych (inflacja CPI) wyniósł 2,9% r/r w sierpniu br., czyli tyle samo, co w lipcu br. „Stabilizacji wskaźnika CPI towarzyszyła stabilizacja trzech miar inflacji bazowej i spadek jednej miary (15% średniej obciętej). Inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii w sierpniu 2019 r. utrzymała się na poziomie z poprzedniego miesiąca i wyniosła 2,2% r/r. Do stabilizacji wskaźnika przyczynił się dalszy wzrost dynamiki cen usług (głównie usług związanych z użytkowaniem mieszkania oraz transportowych) przy jednoczesnym spadku cen w grupie towarów nieżywnościowych (m.in. pojazdy silnikowe, towary związane z rekreacją i kulturą)” – czytamy w komunikacie. Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średni ruch cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie poddawane są zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen, wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami, przypomniano w materiale. Najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) ustalane są bowiem nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym, podał też NBP. >>> Czytaj też: Dietetycy alarmują: cukier stał się jak narkotyk. Podatek od niezdrowego jedzenia to kwestia czasu?